Gazeta Wyborcza Kraków, 12 lipca 2004: "Voo Voo w Alchemii"
Są zespoły, których samo pojawienie się na scenie gwarantuje muzykę na najwyższym poziomie - komplementowała występ Voo Voo kołysząca się wśród publiczności żona Macieja Maleńczuka Ewa Mildner. Sobotni koncert Voo Voo w piwnicach Alchemii potwierdził, że członkowie formacji Wojciecha Waglewskiego po prostu nie grają słabych koncertów.
Od pierwszych dźwięków muzycy Voo Voo wspięli się na dawno niespotykany w Krakowie improwizacyjny poziom. Większość z kilkunastu utworów zagranych podczas dwugodzinnego koncertu przeobraziło się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w rozpędzone do granic możliwości dźwiękowe suity, w których wiodącą rolę odgrywał hipnotyczny wokal Mateo Pospieszalskiego. Jego orientalne zaśpiewy, gulgoczące frazy, wyrzucane z obłędną szybkością do mikrofonu niezrozumiałe strofy zdominowały działania pozostałych muzyków.