Spotkanie z BODO KOXEM najoryginalniejszym twórcą kina offowego w Polsce i projekcja jego filmów Dziennikarz z wykształcenia, filmowiec niezależny z wyboru, artysta z powołania. Bodo Kox to uosabienie niezależności, ekscentryczności i bezkompromisowości kina offowego. Budzi skarajne emocje – przez jednych uwielbiany, przez innych znienawidzony, ale z pewnością najbardziej oryginalny artysta niezależny w Polsce.
Bodo Kox (ur.22.04.1977) – Wrocławianin, happener, aktor, scenarzysta, filmowiec.
Uważany jest za czołowego przedstawiciela polskiego offu. Od najmłodszych lat pragnął zostać gwiazdą rocka. Kiedy jednak uświadomił sobie, że nawet gwiazda rocka powinna choć trochę umieć śpiewać, porzucił "karierę" muzyczną na rzecz filmu. Wystąpił w najbardziej popularnych filmach niezależnych ostatnich lat "Bolączce sobotniej nocy", "Krwi z nosa" i "Ugorze" w reż. Dominika Matwiejczyka oraz "Homo Father" w reż. Piotra Matwiejczyka. Rola Pabla we "Krwi z nosa" przyniosła mu nagrodę OFFskara 2005 w kategorii najlepszy aktor. Natomiast za kreację aktorską w "Ugorze" i "Homo Father" otrzymał specjalne wyróżnienie jury Konkursu Kina Niezależnego na XXX FPFF w Gdyni. W duecie z Filipem Zawadą wyreżyserował ponad 10 filmów. Cechuje je czarny humor, groteska i wyobraźnia ukształtowana przez męskie kino gatunkowe.
Podczas spotkania zaprezentujemy najciekawsze filmy reżysera:
Marco P. i złodzieje rowerów (2005) 33’ - Komedia kryminalna uznana za „objawienie” polskiego offu, zwycięzca Oskariady 2005. Marco
jest fanatykiem kolarstwa. Pewnego dnia źli złodzieje kradną jego ukochany rower. Marco postanawia na własną rękę odnaleźć złoczyńców i srogo ich ukarać...
Sobowtór (2006) 66’ – Artur to pracownik niewielkiej firmy. Anna to dojrzała aktorka, która przy pomocy niezrównoważonego psychicznie i wiecznie naćpanego reżysera, Oskara Boszko, pragnie odciąć się od dotychczasowego wizerunku serialowej gwiazdki. Żyją w wykreowanej przez siebie sztucznej rzeczywistości, w której sensowność pragną wierzyć. Ich misternie skonstruowany świat rozpadnie się pod wpływem zbiegu okoliczności...