Klub Alchemia na krakowskim Kazimierzu, przy Placu Nowym  -  koncerty, kino, teatr, galeria
W serwisie
 English version      
 Strona główna 
 Koncerty, wydarzenia 
 Wiadomości 
 Archiwum 
 Galerie 
 Multimedia 
 Ludzie 
 Wywiady 
 Kontakt 
 Newsletter 
 Sklep (nowe!!!) 
Inne galerie
KROKE & SŁAWOMIR BERNY
Kazutoki Umezu Kiki Band
Koncert Vandermark&Daisy Duo
MECENASI ORAZ PATRONI MEDIALNI FESTIWALU KRAKOWSKA JESIEŃ JAZZOWA
Paweł Kaczmarczyk
Galeria: MUSICA PICTURA ERIT - MUZYKA OBRAZEM BĘDZIE
To wejście do głowy w sam tygiel twórczy - do przeżyć komponujących podczas tworzenia
Zapis fotograficzny tonacji muzycznych, które muzycy przeżywają w kolorze, jasnościach, ciemnościach, nasyceniu, kontrastach, barwach, fakturze, kształtach, wzorach, przestrzeni, emocjach, ruchu - w każdym dźwięku, relacji pomiędzy nimi, we współbrzmieniu instrumentów, głosów.

To pomost, korelacja, komparatystyczna zależność między obrazem i muzyką, pomiędzy grającym i słuchaczem, pomiędzy tworzącym i czytającym tworzenie. Korespondencja sztuk -aby obraz można było usłyszeć, aby muzykę można było zobaczyć.

Jako muzyk na fotografię muzyczną patrzę muzycznie. Rozumiem emocje komponujących, ludzi świadomych tonacji i ich następstw. Postanowiłam zrobić duży ukłon w stronę muzyków - bo brakuje mi w polskiej fotografii zdjęć muzycznych. Przeprowadzałam wśród nich ankiety i długie rozmowy - jak czują tonacje, jakie wyzwalają emocje. Na podstawie tego tworzyłam zdjęcia - będące jednocześnie zapisem emocji podczas grania - na koncertach.

Z nich powstało 14 tonacji w obrazie. Do nich dołączyłam jeszcze utwory w takich tonacjach, z takiego gatunku muzycznego i z takim aparatem wykonawczym, aby wszystko
zgadzało się z przedstawionym obrazem. Była trochę za cicho - ale też ludzi obecnych na wernisażu było bardzo dużo i trudno było mi zapanować nad wszechogarniającym tłumem :)

Na stole rozłożyłam kilkadziesiąt ankiet wypełnionych wcześniej przez muzyków - w których
dzielili się ze mną swoimi emocjami. Było to potrzebne - by oglądająco-słuchający mogli samodzielnie "wejść" do głów muzyków i choć trochę zobaczyć, co to znaczy poruszać się w rzeczywistości... w przestrzeni dźwiękowej. I żeby zobaczyli i usłyszeli, że to nie są po
prostu "dźwięki". Zależało mi na tym, żeby przekazać abstrakcyjne przeżywanie rzeczywistości muzycznej.

Fotograficzna abstrakcja w obrazie jest prostsza - fotograf zawsze w swoich obrazach wychodzi z rzeczywistości. Muzyk dotyka niedotykalnego, czuciem przenika granice palców, smakuje tego, czego nie sposób zjeść.

Co siedzi w jego głowie? Można zobaczyć. Ktoś już powiedział mi, że można też usłyszeć
 
 
 
 
 
 
 
 
 
więcej »
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c.
Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione.