Klub Alchemia na krakowskim Kazimierzu, przy Placu Nowym  -  koncerty, kino, teatr, galeria
W serwisie
 English version      
 Strona główna 
 Koncerty, wydarzenia 
 Wiadomości 
 Archiwum 
 Galerie 
 Multimedia 
 Ludzie 
 Wywiady 
 Kontakt 
 Newsletter 
 Sklep (nowe!!!) 
Inne galerie
MUSICA PICTURA ERIT - MUZYKA OBRAZEM BĘDZIE
Paul Brody w Alchemii
Koncert Vandermark&Daisy Duo
Maciej Boksa - wystawa fotografii
Recenzja płyty SAMA
Galeria: Brunon Bierżeniuk - podsumowanie festiwalu w czterech zdaniach
Podsumowanie
Kiedy po raz pierwszy schodziłem do piwnicznego pomieszczenia koncertowego klubu Alchemia, nie zdawałem sobie sprawy z tego, że wkraczam tym samym na zupełnie nowe terytorium swojego życia....
....spodziewałem się, iż pobyt w Krakowie na okres trzech miesięcy, w czasie których miał odbyć się festiwal Krakowska Jesień Jazzowa będzie doświadczeniem zmieniającym bardzo wiele w sposobie, w jakim postrzegał będę w przyszłości kwestie związane ze zjawiskiem jazzowej muzyki improwizowanej, oraz iż intensywność gwarantowanych przez to wydarzenie przeżyć nie będzie mogła się równać z niczym, co dotychczas przeżyłem, ale fakt, że siedzę teraz w biurze alchemicznym i piszę te słowa na użytek cyklu „było alchemicznie”, a w najbliższym czasie zajmować się będę sprawami organizacyjnymi klubu, przerósł moje wyobrażenie na temat odpowiedzi na pytanie: „co będzie dalej”, sprawiając, iż mam przemożne wrażenie, że tak po prostu musiało być i nic nie jest przypadkowe w owym zbiegu okoliczności.

Takie rzeczy potrafią poważnie zweryfikować czyjeś poglądy na przeznaczenie, bo jak inaczej nazwać drogę jaką pokonałem, kiedy to rok wcześniej przebywając jeszcze na wyspach brytyjskich przyglądając się bezradnie kolejnym zapowiedziom ukazującym się na stronie internetowej Alchemii o koncertach muzyków, których w tamtym czasie mogłem słuchać wyłącznie z płyt, zdegustowany brakiem szerszych horyzontów czy perspektyw lokalnej sceny muzycznej miasteczka, w którym mieszkałem, zdany na źródła internetowe, marząc o tym by się z tego wreszcie wyrwać, by otworzyły się jakieś magiczne wrota, abym mógł uciec gdzieś, gdzie sztuka, jaka mnie interesuje, jest czymś na wyciągnięcie ręki, obiecawszy sobie, że następnym razem wbrew rozsądkowi, który podpowiadał bezpieczne rozwiązania nie grożące w żaden sposób poczuciu stabilizacji, tak pokieruję swoimi sprawami, aby znaleźć się w mieście Kraka jesienią i zaliczyć festiwal w całości, nadrabiając jakoby to, com poprzez swe geograficzne położenie stracił, przyjdzie mi już po pierwszej kilkuminutowej rozmowie z ciałem menadżerskim klubu partycypować w festiwalowych wydarzeniach, spotykać się codziennie z występującymi muzykami na zupełnie nieformalnej, przyjacielskiej płaszczyźnie, słuchać prób i koncertów, słowem być w tym wszystkim po same uszy?

Spoglądając wstecz, za najdonioślejsze wydarzenia festiwalowe uznaję trzy magiczne dni spędzone na obcowaniu z członkami tentetu Resonance, będące jedyną okazją w skali trzech miesięcy naszpikowanych swoistymi rarytasami, aby przyjrzeć się w tak dogłębny sposób warsztatowi muzycznemu oraz profilowi osobowościowemu dziesięciu członków zespołu, kiedy to po spożyciu wspólnego śniadania można było przysłuchać się próbie, podejrzeć proces twórczy, zorientować się w panującej wewnątrz zespołu chemii, następnie udając się na kolejny posiłek po południu wdać się w ciekawe i nierzadko rozbrajająco dowcipne konwersacje, na koniec obserwując rezultaty całego procesu podczas wieczornego wykonania na scenie, tej samej, na której deskach podziwiać mogliśmy w różnym czasie doskonale organiczną, wciągającą widza do zabawy od pierwszych minut pracę rewelacyjnego Basement Research, Gebharda Ullmanna, docenić kunszt artystyczny formacji pod przywództwem Mikołaja Trzaski War Songs, odkryć niewątpliwie szalenie obiecujący kwartet Wacława Zimpela Hera, który to zespół stał się dla nas wszystkich inspiracją do rojenia planów organizacji mini festiwalu popularyzującego młode rodzime zespoły z całej Polski, poszerzyć horyzonty estetyczne dzięki powalającej propozycji na muzykę łączącą elementy jazzowej improwizacji ze spadkiem po barokowych eksperymentach formalnych w wykonaniu duetu Maya Homburger i Barry Guy, uzmysłowić sobie jak bardzo różni się jazz grany przez czarnych muzyków w porównaniu z tym, co robią ich biali koledzy po fachu dzięki jedynej próbie w postaci tercetu Williama Parkera, Roy’a Campbella i Michaela Wimberly oraz zanurzyć się w nieprzewidywalnych, onirycznych przestrzeniach dźwiękowych kwintetu Larry’ego Ochs’a.

W obliczu tak wielu wrażeń dostarczonych dwoma wielkimi falami, czyli serii koncertów październikowych i listopadowych, które przemoczyły moje ciało do ostatniej suchej komórki, nie dziwi fakt, iż podczas pierwszych trzech tygodni od pojawienia się w Alchemii mój organizm, otrzymawszy nienormalną dawkę czystej adrenaliny, reagował w sposób, który z powodzeniem plasować mógł moją osobę w oczach innych w szeregu nawiedzonych lunatyków, osób o antyrealistycznym światopoglądzie, których interesuje tylko i wyłącznie muzyka, jednakże znając reakcji tej podłoże nie wywołuje to w Was chyba szczególnego zdziwienia, więc nie wdając się w dywagacje na temat sortu ludzkiego, do jakiego należałoby mnie wrzucić, pragnę wyrazić swoją ogromną satysfakcję, która świadoma jest niebywałego zbiegu szczęśliwych wypadków losowych, tym bardziej ją konstytuując, wynikającą z mojej obecnej pozycji, wyrażając na koniec cichą nadzieję, iż czytanie moich relacji z koncertów IV Krakowskiej Jesieni Jazzowej dało Wam tyle samo przyjemności, ile mi sprawiło ich pisanie.

Brunon Bierżeniuk


fot. Jan Witkowski,

jw-i@wp.pl




Zobacz relacje z koncertu Ensemble 56, 3 grudnia 2009

Zobacz relacje z koncertu Larry Ochs and The Drumming Core, 30 listopada 2009

Zobacz relacje z koncertu Silke Eberhard Trio, 26 listopada 2009

Zobacz relacje z koncertu Viktor Tóth Trio, 22 listopada 2009

Zobacz relacje z koncertu Hera, 19 listopada 2009

Zobacz relacje z koncertu William Parker Trio, 15 listopada 2009

Zobacz relacje z koncertu Valentine Trio, 12 listopada 2009

Zobacz relacje z koncertu Lee Sloan Solo, 7 listopada 2009

Zobacz relacje pt. "Trzy dni z Tentetem Resonance" 19, 20, 21 października 2009

Zobacz relacje z koncertu Kölner Saxophone Mafia, 18 pażdziernika 2009

Zobacz relacje z koncertu Tony Wrafter Trio, 12 pażdziernika 2009

Zobacz relacje z koncertu Maya Homburger-Barry Guy Duo, 11 października 2009

Zobacz relacje z konceru Fernandez, Guy, Lopez Trio, 10 października 2009

Zobacz relacje z koncertu War Songs, 6 października 2009

Zobacz relacje z koncertu Basement Research, 4 października 2009

Zobacz relacje z koncertu New Fracture Quartet, 1 października 2009





 
 
 
 
 
 
 
 
 
więcej »
Wszelkie prawa zastrzeżone. Alchemia s.c.
Publikacja i rozpowszechnianie materiałów pobranych z tej strony bez zezwolenia zabronione.