Pomiędzy koniem a obrazem Zatrzymaj się i popatrz, oddychaj miarowo. Popatrz, może malarstwo nie kończy się na zapachu farby olejnej... "Piotr Lutyński łączy w swoich pracach dwa ważne doświadczenia sztuki. Z jednej strony wykorzystuje refleksje sztuki ubogiej, upraszczającej, nonszalanckiej w stosunku do perfekcji i jakości.
Przedmioty artystyczne Piotra mają sporo surowości, "nie trzymają się" kątów prostych, wzruszają naiwnością wykonania, unikają materiałów "nobilitowanych", zarezerwowanych przez sztukę.
Jest w tym skromność, która ośmiela odbiorcę, bo artysta nie próbuje dominować nad nim sprawnością wykonawczą. Z drugiej strony Piotr Lutyński wykorzystuje bogactwo estetyczne codzienności, korzysta z jej przypadkowych kompozycji, używa jej symboliczności aranżuje sytuacje, którym pozwala żyć własnym rytmem. W te sytuacje, na przyjacielskich zasadach, wkomponowane są przedmioty wykonane
przez artystę według zasady brutalnej prostoty. Życie nabiera
dekoracyjności, a przedmioty artystyczne życiowego uzasadnienia.
Ten rodzaj gry jest bardzo pojemny. Powstają sytuacjo-instalacje, gdzie praktyczność gładko miesza się z artystycznością."
Maria Anna Potocka
"Jest to dla mnie zupełnie klasyczny pokaz malarstwa.
Zatrzymaj się i popatrz, oddychaj miarowo.
Co widzisz? Pamiętaj o siedemnastowiecznym malarstwie, o obrazach w półmroku, pełnych zwierząt i ludzi zatrzymanych w czasie.
Pamiętaj wreszcie o malarstwie abstrakcyjnym, o odkrytym na początku dwudziestego wieku, języku geometrii; o gotyckich witrażach pełnych światła i ducha.
Popatrz, może malarstwo nie kończy się na zapachu farby olejnej...